Zur Navigation | Zum Inhalt
Przybywa zamożnych Polaków PDF Drukuj Email
13.12.2015.
W przyszłym roku liczebność klasy średniej i wyższej po raz pierwszy przekroczy milion osób. To szacunki firmy doradczej KPMG, która co roku opracowuje raport o rynku dóbr luksusowych. Osoby, które uważa za klasę co najmniej średnią, miały w zeszłym roku dochody na poziomie 155 mld złotych. Do 2018 roku wartość ta wzrośnie do 209 mld zł. Gdzie leży granica? Według ekspertów wystarczy, że zarabiamy 7,1 tys. zł, i już zaliczamy się do tego elitarnego grona.

Nasza elita wyda w tym roku na drogie alkohole, samochody czy perfumy ponad 14,3 mld złotych. To aż o 13 proc. więcej niż w zeszłym roku. Od lat konsekwentnie rynek ten się powiększa, bez względu na koniunkturę gospodarczą. Największą kategorią są samochody - zarejestrowano ich około 38 tys., a ten segment rynku jest wart niemal 7 mld złotych. Na drugim miejscu jest luksusowa odzież i dodatki - torebki, portfele, paski. Wydajemy na to nieco ponad 2 mld złotych. Na kolejnym - usługi hotelowe i spa. Według autorów raportu to właśnie ten sektor usług będzie rósł najszybciej w kolejnych latach - aż o 35 proc. do 2018 roku. To dlatego, że w Polsce szybko buduje się nowe hotele z zapleczem spa.

Na kolejnym miejscu są luksusowe nieruchomości. Na rynku pierwotnym dokonuje się około 20-25 transakcji kupna rezydencji za ponad 2 mln złotych każda i około 160-180 transakcji kupna apartamentów. Na rynku wtórnym proporcje między apartamentami a rezydencjami są odwrotne.

Wiadomo jednak, że nadwiślański luksus różni się od tego nowojorskiego czy paryskiego. Po pierwsze - pochodzeniem. Bogactwo krezusów pochodzi głównie z pracy, podczas gdy na Zachodzie znacznie częściej to element "dobrego urodzenia" i dziedziczenia fortun. Być może dlatego co drugi zamożny i bogaty Polak stwierdza, że polskie marki premium i luksusowe mają lepszy stosunek jakości do ceny, niż jest to w przypadku zachodnich odpowiedników.

Polskie marki luksusowe

KPMG przeanalizowało rynek polskich dóbr luksusowych. Zaliczono do niego takie marki jak La Mania (odzież), Sunreef (jachty i łodzie), ale i Yes (biżuteria), Wittchen (galanteria skórzana) czy Dr Irena Eris (kosmetyki i hotele). Co ciekawe, aż 82 proc. pytanych miało w swojej szafie buty którejś polskiej topowej marki. Daleko im jednak do ikon luksusu - Gucci, Dior, Chanel. A i tak autorzy badania przyznają, że w ankiecie respondenci wskazywali jako polskie marki luksusowe takie firmy, "których produkty według ogólnie przyjętych kryteriów raczej nie są zaliczane do dóbr z tzw. wyższej półki".

- Ktoś, kto kupuje dobra luksusowe, jest awangardą i ciągnie w górę innych. Ktoś pływa jachtem, to ktoś musi wybudować marinę i zatrudnić w niej ludzi - mówią gracze na tym rynku. Ekonomiści tłumaczą to raczej rosnącymi aspiracjami i większą motywacją do pracy. Gdy chcemy wyjechać na lepsze wakacje, mieć lepszy samochód, kupować w lepszych sklepach, to mamy więcej zapału, jesteśmy bardziej produktywni.

Jednocześnie dziś dwie trzecie zatrudnionych zarabia poniżej średniej krajowej (około 4 tys. złotych), a najczęściej spotykanym wynagrodzeniem jest 2,2 tys. zł. 10 proc. najbiedniejszych ma wynagrodzenia nieprzekraczające 1,6 tys. zł. W ciągu roku ta granica dla dolnego decyla przesunęła się o 120 złotych w górę. Dla 10 proc. najwięcej zarabiających granica ta wzrosła aż o 700 złotych (to dane GUS z 2012 roku, nie ma jeszcze świeższych). 
 
źródło: "Polak kocha luksus? Badania potwierdzają. Będzie milion zamożnych Polaków", Patrycja Maciejewicz, wyborcza.biz
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Komentarze użytkowników
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...Przybywa zamożnych Polaków ...

Wpisz swój komentarz poniżej.

(wymagane)

(wymagane)

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie - to informacja dla administratora